Międzybrodzki Makaron
Facebook Google+ Pinterest EN SK

Wszystko o makaronach

mali kucharze - maly11.jpg

Gotowanie makaronu w gruncie rzeczy nie należy do najprostszych kulinarnych czynności. Ilość wody, soli czy oliwy często potrafi zgubić niedoświadczonych kucharzy. Wystarczy jednak zapamiętać kilka trików, a przygotowanie makaronu będzie proste jak bułka z masłem!
 

1. Na głęboką wodę
Makaron lubi wodę, jednak wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Pierwszorzędną zasadą podczas gotowania jest napełnienie garnka odpowiednią ilością wody – mianowicie na litr powinno przypadać 100 gram pasty.

2. Hartowanie tak i nie
Kolejnym ważnym elementem jest hartowanie makaronu zimnym strumieniem wody. Czy jest to konieczne? Okazuje się, że nie zawsze. W przypadku gdy gotujemy makaron do dania z sosem, w momencie przelewania go zimną wodą spłukujemy z niego skrobię i sól, przez co sos będzie mniej spojony z naszą pastą. Jednak gdy zależy nam aby makaron był w dobrym stanie jeszcze następnego dnia, warto go zahartować.

3. Kto czyta nie błądzi
Należy dokładne przeczytać na etykiecie sposób przygotowania makaronu. „Od dłuższego czasu modne stało się gotowanie makaronu al dente. W wielu przypadkach się ono sprawdza, jednak zdarzają się makarony, które powinniśmy gotować nieco dużej. Ważną zasadą jest stosowanie się do zaleceń producenta i gotowanie go tak jak napisane jest na opakowaniu. Aczkolwiek warto co jakiś czas sprawdzać twardość makaronu, bo wiele zależy także od garnka, wody i ognia” – radzi Beata Szostak Dyrektor ds. Marketingu Makaronów Międzybrodzkich.

4. Jakość wody przede wszystkim
Kolejną ważną, a często kompletnie niezauważalną kwestią jest jakość wody. Chodzi tu przede wszystkim o wodę „twardą”, czyli tą bogatą w sole mineralne. Wrze ona w wyższej temperaturze, przez co potrzebne jest więcej energii aby ją zagotować.

5. Z solą trzeba ostrożnie
Jeśli zależy nam na czasie, pamiętajmy aby dodać sól dopiero w momencie wrzenia wody - w przeciwnym razie, będziemy musieli czekać nieco dłużej na jej zagotowanie. Istotne jest także, żeby nie przesolić, 1 łyżka soli przypadać powinna na 1 litr wody.


 





 

Makaron w wersji fitness
newFot. Fotolia.jpg
Niejednokrotnie spotykamy się z określeniem, że makaron tuczy i jest niezdrowy. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że odpowiednio dobrana dieta z produktów mącznych, może pomóc w pozbyciu się zbędnych kilogramów.

Produkty zawierające węglowodany złożone, wchłaniają się do naszego organizmu dłużej i jednocześnie utrzymują stały poziom cukry we krwi. Dzięki temu dłuższy czas jesteśmy syci, a co za tym idzie, nie podjadamy między posiłkami.

Makaron ulubionym dodatkiem Polaków, ale czy zdrowym? TAK!

Badania donoszą, że makaron to ulubiony dodatek obiadowy Polaków. Średnio spożywamy go raz, a nawet dwa razy w tygodniu. Jego pozycja w rankingu stale rośnie, wyprzedził już lubiany przez większość ryż. – Średnie roczne spożycie makaronu w Polsce to ok. 4 – 4,8 kg na osobę. Średnia europejska wynosi aż 10 kg – jest tak wysoka dzięki Włochom, którzy z makaronu uczynili swą potrawę narodową – mówi Beata Szostak z firmy Międzybrodzkie Makarony. Polacy uwielbiają makarony, jednak Ci, którzy przechodzą na dietę unikają go jak ognia. To błąd! Tuczą bowiem przede wszystkim dodatki. Ciężkie i tłuste sosy oraz żółty ser.

Z czym podać makaron w wersji fitness?

Wszystko co lekkie w połączeniu z makaronem jest dobre dla naszego organizmu. Wiosenne warzywa, chude mięso czy np. tuńczyk, idealnie skomponują się z najróżniejszymi kształtami makaronu. Ci którzy szczególnie dbają o swój wygląd i zdrowie powinny regularnie uwzględniać go w swojej diecie. Okazuje się, że od 50 do 70 % dzienne spożycia kalorii powinno pochodzić z węglowodanów czyli np. makaronów. Są podstawowym źródłem naszej energii.






 

 
Z czym to się je?
Wstążki, nitki i świderki – to tylko niektóre rodzaje makaronów, z których można przygotować kulinarne wariacje na dowolny temat. Czasami wystarczy przygotować do nich sos i violà! Makaron jest uwielbiany między innymi za swoją uniwersalność – smakuje doskonale niemalże w każdym połączeniu. Kształt to tylko jedna z kategorii, według której możemy podzielić makarony… druga to jego rodzaje. Miękki, razowy, z semoliny, jajeczny, każdy ma inne właściwości, zalety i sposoby przygotowania.

Na zakupach!

Na sklepowych półkach każdego dnia widzimy ogromne ilości najróżniejszych makaronów. Wyróżniają się kształtem, ceną, opakowaniem, a w naszych myślach pojawia się pytanie – który wybrać? Okazuje się, że decyzja nie jest najprostsza i często uzależniona od indywidualnych upodobań.

1. Makaron miękki i twardy – ten pierwszy produkowany z mąki pszennej o miękkim ziarnie, wody i jajek. W tym wypadku najlepszy jednak będzie makaron twardy, do którego użyto semoliny, czyli mąki uzyskanej z pszenicy durum. Jest zdecydowanie lepszym dodatkiem do makaronu niż mąka miękka, między innymi dlatego, że już po krótkim gotowaniu makaron staje się twardy i sprężysty, dzięki czemu mniej tuczy – tłumaczy Beata Szostak, ekspert z firmy Międzybrodzki Makaron.

2. Makaron razowy – ten z kolei idealnie trafia do tych, którzy właśnie przeszli na dietę. Musi być koniecznie pełnoziarnisty. Zawiera więcej witamin z grupy B – mowa tu o niacynie oraz folacynie, a także minerałach takich jak fosfor, żelazo, cynk i magnez. Jednocześnie jest jeszcze mniej kaloryczny, przez co tak bardzo pożądany przez tych, którzy szczególnie dbają o zdrowe odżywianie.





 
penne.jpg
poradnik.jpg
Makaronowe mity
Jego miłośnicy cenią go za doskonały smak i możliwość przygotowania z nim wielu kulinarnych wariacji na dowolny temat. Makarony sprawdzają się w każdej sytuacji, zarówno na romantycznej kolacji jak i na rodzinnym obiedzie. Jak większość produktów ma on swoich zwolenników i przeciwników. Ci drudzy często nie są przekonani do spożywania makaronów, a wynika to z  wielu mitów na jego temat. My postanowiliśmy je obalić!

Okazuje się, że nawet najwięksi miłośnicy zdrowego życia nie powinni odmawiać sobie porcji makaronu. Ten coraz bardziej popularny w Polsce produkt może być zdrowy i pożywny i nie powinno go zabraknąć w naszej diecie.

1.    Makaron tuczy? Nic bardziej mylnego!

Otóż odpowiednio dobrana dieta z produktów mącznych może nawet pomóc nam zgubić zbędne kilogramy. Produkty zawierające węglowodany złożone, wchłaniają się do naszego organizmu dłużej i jednocześnie utrzymują stały poziom cukru we krwi. Dzięki temu dłuższy czas jesteśmy syci, a co za tym idzie, nie podjadamy między posiłkami. Do makaronu warto wybierać warzywne sosy, jeśli jesteśmy na diecie unikajmy makaronu z bekonem czy parmezanem, taka porcja może mieć wtedy nawet 600 kcal! – mówi Szef Kuchni Dworu Korona Karkonoszy, Robert Muzyczka.

2.    Węglowodany są nie zdrowe. Fałsz!

Dietetycy zgodnie podkreślają jak ważne w diecie są węglowodany. Nasza dzienna dieta powinna zawierać ich od 50 – 60 %, ponieważ to one dają nam energię potrzebną do prawidłowego funkcjonowania. Eliminacja cukrów z menu jest dużym błędem, ważne jednak aby skupić się na ich odpowiednim doborze. Makarony uznawane są za zdrowe i jednocześnie pożywne źródło węglowodanów. Zalecane są w szczególności osobą prowadzącym aktywny tryb życia.

3.    Wszystkie makarony są takie same. BŁĄD!

Konsumenci makaronu częstą popełniają błąd już w momencie jego zakupu. Należy pamiętać, że nie każdy makaron jest taki sam, a tym bardziej nie wszystkie mają odpowiednie wartości odżywcze. Prawdą jest, że dobry jakościowo makaron nie może kosztować złotówki. Warto zwrócić również uwagę na jego kolor jeszcze przed ugotowaniem. Powinien być żółty lub kremowy i lekko szklisty. Na rynku jest cała masa makaronów, każdy zatem może wybrać coś dla siebie. Ważne jest, aby produkt dostarczał odpowiednich wartości. Dużym atutem dla makaronów jest jeśli są one robione ze świeżo wybijanych jaj. Wielu producentów używa jaj w proszku, a to gorszy odpowiednik tych prawdziwych – mówi Beata Szostak, ekspert z firmy Międzybrodzkie Makarony.


4.    Ugotowany makaron TRZEBA zahartować! Nie prawda!

Wielu miłośników makaronów twierdzi, że aby makaron się nie sklejał i był lepszy należy go po ugotowaniu przelać zimną wodą. Fakty są jednak takie, że płucząc makaron zmywamy z niego cenną warstwę skrobi. Warstwa ta odpowiedzialna jest między innymi za świetne łączenie makaronu z sosem. Makaron zatem należy hartować tylko wtedy gdy będzie on nam służył do sałatek.